Czterostopniowa Praktyczna Metoda Jungowskiego Analityka Roberta Johnsona, Aby Odkrywać i Wchodzić w Interakcję z Warstwami Duszy (O Których Nie Miało Się Pojęcia) i Osiągnąć Jeszcze Głębszy Rozwój Osobisty

Otrzymałem niedawno w prezencie książkę analityka jungowskiego Roberta Johnsona, Inner Work.

Na jej stronach natknąłem się na ideę i praktykę, o których wcześniej nie słyszałem, pomimo sporej dawki lektury dzieł Carla Junga – mianowicie na Aktywną Wyobraźnię.

Jeśli praca ze snami przypomina oglądanie filmu, to Aktywna Wyobraźnia jest jak założenie zestawu VR i całkowite zanurzenie się w historii w czasie rzeczywistym.

W pracy ze snami coś jest nam pokazywane, jesteśmy odbiorcami przekazu. W Aktywnej Wyobraźni jesteśmy równorzędnym uczestnikiem – to w pełni interaktywna praktyka.

Wciąż jednak cała jej treść pochodzi z naszego fragmentu nieświadomości zbiorowej.

Jestem zupełnym nowicjuszem w tej praktyce, ale już jestem przekonany, że jest to jeden z najpotężniejszych sposobów na rozwój.

Aktywna Wyobraźnia to droga wewnętrznej eksploracji i narzędzie, które jest darmowe, lekkie i niemożliwe do zapomnienia.

Przygotujcie się.

Kontekst, który warto znać

Czym jest Aktywna Wyobraźnia?

Johnson opisuje ją jako umiejętność „wejścia w swoją fantazję lub wizję, świadomego uczestniczenia w niej i przekształcenia jej w aktywną wymianę między systemami energii świadomości i nieświadomości.”

Brzmi nieźle, prawda?

Kto nie chciałby mieć dostępu do tego wewnątrz siebie i umieć z tego korzystać?

Podstawą wyobraźni (podobnie jak snów) jest to, że przemawia do nas za pomocą symboli, które reprezentują części nas samych ukryte głęboko w nas.

Jung przyniósł światu pojęcie pracy ze snami i podkreślał jej znaczenie, ale uznał Aktywną Wyobraźnię za jeszcze skuteczniejszy sposób na połączenie się z nieświadomością ze względu na unikalną możliwość świadomej interakcji i odegrania aktywnej roli.

Dlaczego warto używać Aktywnej Wyobraźni?

Johnson twierdzi, że „kiedy Aktywna Wyobraźnia jest wykonywana poprawnie, łączy różne części ciebie, które były rozdzielone lub w konflikcie; potężnie budzi wewnętrzne głosy; oraz wprowadza pokój i współpracę między walczącym ego a nieświadomością.”

Gdy nauczysz się komunikować z wewnętrznym „ja” w ten sposób, twoja psychika się zmieni.

Zdobywasz wgląd w ogromny wymiar wewnętrznego świata, stając się bardziej świadomym i pełnym.

Użycie Aktywnej Wyobraźni do nadania kształtu niejasnej, niezdefiniowanej części twojej nieświadomości i przekształcenie jej w postać, z którą możesz wejść w interakcję, jest najlepszym sposobem, by z niej czerpać.

W przeciwnym razie, ten skupisko energii, uczuć i głębi pozostanie dla ciebie niedostępne, a jego rozumienie i rozwiązywanie trudne.

Johnson podaje pytania, które warto zadać wchodząc w wyobraźnię:

  • „Gdzie jest obsesja?”
  • „Kto jest opętany?”
  • „Skąd pochodzi to uczucie?”
  • „Kim jest osoba we mnie, która czuje się w ten sposób?”
  • „Jaki jest jej obraz?”
  • „Jak wygląda?”

Jeśli posiedzisz z tymi pytaniami wystarczająco długo, zadasz je swojej wyobraźni, w pewnym momencie zaczną pojawiać się obrazy, z którymi możesz wejść w interakcję.

TO SZALONE (i fajne).

I na wypadek, gdybyś obawiał się, że „tylko sobie wyobrażasz rzeczy” lub że wszystko to zmyślasz, Johnson radzi dalej: „…jest niemal niemożliwe stworzyć w wyobraźni coś, co nie stanowi autentycznej reprezentacji czegoś w nieświadomości.”

Jeśli naprawdę się nad tym zastanowić, jak mogłoby być inaczej? Wszystko, co jest w twojej wyobraźni, musiało skądś pochodzić, prawda? Musiało mieszkać w tobie gdzieś.

Dlatego najlepiej pominąć pytanie o autentyczność i od razu zająć się tym, co zrobić z tym, co widzisz.

Cały sens tej pracy to przecież prowadzenie dialogu z różnymi postaciami i osobowościami, które cię tworzą (pamiętaj, że jesteś „gromadą jaźni”).

Jeśli spojrzysz dostatecznie głęboko, zauważysz, że jest to najdokładniejsze odbicie twojego wewnętrznego życia.

Aktywna Wyobraźnia to podróż

To doświadczenie, które może poprowadzić cię przez wielkie archetypowe opowieści, z tobą jako głównym bohaterem.

To wspaniały sposób na przeżycie bohaterskich opowieści i na zabawę na styku własnej psychiki i nieświadomości zbiorowej.

Choć może to brzmieć na początku nieco niedorzecznie, Johnson mówi: „W odpowiedzi na symboliczny akt tego rodzaju, coś konkretnego i prawdziwego zostaje uzdrowione, głęboko wewnątrz.”

Aktywna Wyobraźnia przynosi prawdziwą zmianę charakteru, równowagi energetycznej i ostatecznie losu.

OSTRZEŻENIE: Można się tam zgubić.

Johnson doradza, aby być ostrożnym i mieć wyraźne granice między Aktywną Wyobraźnią a życiem codziennym.

Należy wyraźnie oddzielać oba te światy i nie pozwalać, by Aktywna Wyobraźnia przerywała i rozpraszała nas podczas codziennych zajęć.

Pomaga mieć kogoś, kto choć w pewnym stopniu rozumie, czym zajmujesz się w Aktywnej Wyobraźni, aby mógł pomóc ci zachować kontakt z rzeczywistością, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Kolejną ważną kwestią jest rozróżnienie między Aktywną Wyobraźnią a bierną fantazją. Słowo klucz to bierna. Fantazja może trwać w nieskończoność w różnych kierunkach, nie wymagając twojego udziału. To strata czasu, której należy unikać.

Poza tym gorąco zachęcam, by wypróbować Aktywną Wyobraźnię.

Już po kilku sesjach byłem zdumiony jej skutecznością i głębią wglądu, jaki przynosiła.

A teraz przejdźmy do podstaw.

Krok 0: Otoczenie

Prywatność

Wybierz spokojne miejsce, w którym możesz to praktykować. Tam, gdzie zwykle medytujesz, możesz też stosować Aktywną Wyobraźnię. Unikaj ludzi i rozpraszaczy, znajdź miejsce, gdzie naprawdę możesz zwrócić się do wewnątrz bez zakłóceń.

Zapisuj Przebieg Sesji

Pomaga dokumentowanie doświadczenia w trakcie, gdy się ono dzieje. Johnson sugeruje, aby zapisywać wypowiedzi postaci w Aktywnej Wyobraźni WIELKIMI LITERAMI, a swoje własne pytania i odpowiedzi małymi literami.

Dzięki temu możesz szybko pisać lub notować przebieg wydarzeń, a jednocześnie rozróżniać między postaciami a sobą podczas późniejszych refleksji.

Pisz uczciwie i otwarcie. Nie martw się, że ktoś inny to przeczyta – nie powinien tego robić. Jeśli boisz się wstydu, tylko sam sobie zaszkodzisz w tym procesie.

Cel tej praktyki

Celem tego wszystkiego jest odnalezienie różnych części siebie, które mają swoje troski, problemy i wglądy, i doprowadzenie ich do harmonii oraz rozwiązania.

Krok 1: Wezwij Ich

Johnson mówi prosto: „Kierujemy nasze wewnętrzne oko do miejsca w nas samych, a następnie czekamy, aby zobaczyć, kto się pojawi… Przejdź do jakiegoś miejsca, opisz je żywo i szczegółowo, aby zakotwiczyć się tam, a potem zobacz, kogo napotkasz.”

Celem nie jest przeżywanie epickiej przygody w stylu Władcy Pierścieni. Po prostu zacznij od czegoś szczerego i od miejsca, w którym teraz jesteś.

U większości z nas wyobraźnia jest nieco zakurzona jako u dorosłych, więc daj sobie trochę luzu, jeśli to nie będzie najbardziej epicka opowieść wszech czasów. Twoje wewnętrzne postacie mogą nie być szczególnie zachwycone na twój widok, jeśli latami je ignorowałeś, więc daj sobie i im czas, by się oswoić.

To, co wzywasz, będzie reprezentantem twojego osobistego wycinka nieświadomości zbiorowej, którą wszyscy dzielimy. Energetycznie powiązany aspekt ciebie przybierający postać, abyś mógł się z nim zmierzyć.

Carl Jung powiedział: „To dokładnie tam, gdzie czujesz największy strach i ból, znajduje się twoja największa szansa na rozwój osobisty.”

Nie musisz zaczynać od tego miejsca, ale to tam wszyscy w końcu chcemy dotrzeć.

Pytania, które mogą pomóc pobudzić wyobraźnię, to m.in.:

  • „Kim jesteś?”
  • „Czego chcesz?”
  • „Co masz do powiedzenia?”

Johnson przestrzega: „Kiedy znajdziesz obraz i zaczniesz wewnętrzny dialog, musisz zrezygnować z kontroli… nie możesz kierować swoją wyobraźnią ani zmuszać jej do podążania w określonym kierunku.”

Krok 2: Rozmowa

Kiedy jakaś postać pojawi się w twojej wyobraźni, trzymaj się jej.

Istnieje nieskończoność rozproszeń i możliwości, ale ważne jest, aby doprowadzić interakcję do końca i dążyć do konkluzji.

Nawet ja sam często nurkuję w wyobraźnię z oczekiwaniem na jakieś proste, błyskotliwe rozwiązanie, ale rzadko przechodzę przez cały proces tak szybko. Zazwyczaj trzeba wracać do niego i kontynuować od miejsca, w którym się skończyło.

Johnson radzi: „Należy poczuć, że to jest realne, że to się naprawdę dzieje – nawet jeśli jest to wewnętrzne, a nie zewnętrzne. Jeśli jesteś od tego zdystansowany lub czujesz, że to jedynie fantazja, którą obserwujesz z bezpiecznego dystansu, nie ma w tym prawdziwego doświadczenia. Jeśli ktoś nie uczestniczy z poziomu uczuć, to nie jest prawdziwa Aktywna Wyobraźnia.”

Niezależnie od tego, z kim się spotkasz w tym wewnętrznym świecie, nie jest on ani wyższy, ani niższy od ciebie. Nie powinieneś wydawać rozkazów, ani być tak traktowany. Jeśli coś czujesz, powiedz o tym. Ego nie jest wrogiem, lecz zdolnością do bycia świadomym. Nie jesteś inherentnie zły ani w błędzie, po prostu musisz słuchać głębszych części siebie, by mieć szerszy wgląd.

I oto cytat z książki Johnsona, który uwielbiam:

„Nikt nie może ci dłużej wskazać drogi, ponieważ nie ma już jednej z góry wyznaczonej drogi, lecz jedynie twoja droga – tak samo ważna jak każda inna, o ile żyjesz nią szczerze.”

Krok 3: Dodaj Etykę

Postacie z wewnętrznego świata nie są ludźmi i nie zawsze dzielą te same wartości, co ty.

Dlatego ważne jest, aby nie pozwalać żadnej z tych postaci przejąć pełnej kontroli. Muszą one być równoważone twoimi uczciwymi wartościami i etyką.

Jeśli natrafisz na część siebie, która dosłownie chce przejąć władzę nad światem… może jednak tego nie rób.

Żadna z tych postaci ani ich treści nie jest w pełni związana ze światem zewnętrznym. To, że widzisz znajomą twarz w wyobraźni, nie oznacza, że reprezentuje ona tę osobę lub że należy się do niej odnosić w rzeczywistości zewnętrznej. Użyj zdrowego rozsądku.

To do ciebie, jako człowieka, należy zadanie, by twoje ego zachowało wartości, które czynią nas ludźmi. Rzeczy takie jak sprawiedliwość, zaangażowanie i uczciwość.

Rób wszystko, co możesz, by myśleć niezależnie i klarownie, ponieważ bez względu na to, jakie wglądy i lekcje zyskasz dzięki Aktywnej Wyobraźni, musisz je zintegrować z rzeczywistym życiem.

Krok 4: Przenieś to do codzienności

Teraz czas wziąć lekcję lub wgląd i uczynić go czymś konkretnym – rytuałem, który go uhonoruje. Podobnie jak przy integracji wglądów ze snów, poszukaj sposobu na wplecenie tego w swoje codzienne doświadczenia. Nie musi to być coś drastycznego.

Na przykład, kiedyś miałem silny sen z udziałem niedźwiedzia polarnego, a by uczcić to doświadczenie, po prostu trzymałem kawałek lodu w każdej ręce, dopóki się nie rozpuścił. Na zawsze wyryłem znaczenie tego snu w moim codziennym życiu.

Johnson podsumowuje ten czwarty krok, mówiąc: „Ucieleśnienie swojej wyobraźni… nie oznacza dosłownego odgrywania swoich fantazji. Oznacza to raczej wzięcie istoty tego, co zostało z niej wydestylowane – znaczenia, wglądu lub podstawowej zasady, które zostały wyniesione z doświadczenia – i ucieleśnienie ich poprzez rytuał fizyczny lub przez włączenie ich do swojego praktycznego życia.”

I to esencja Aktywnej Wyobraźni.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, gorąco polecam książkę Roberta Johnsona, Inner Work.

Czuję, że właśnie odkryłem jedno z najpotężniejszych narzędzi do rozwoju osobistego i jestem podekscytowany, aby dalej zgłębiać tę praktykę w swoim życiu.

Jeśli spróbujesz tego i wyruszysz na tę ścieżkę, chętnie usłyszę, jak ci idzie.

Zawsze miło jest nawiązać więź z innymi, którzy wędrują w głąb siebie.


Oryginał – https://www.mitchellwilson.co/post/active-imagination-101-robert-johnsons-4-step-practical-way-to-reveal-interact-with-layers-of-your-soul